czwartek, 11 kwietnia 2013

173. KOMORNICY

Niefrasobliwe pomyłki, czy przestępcza mafia?
Komornik często do przypadkowych osób trafia
Od dłużnika nie może wyegzekwować gotówki
Od mafii dostaje pomoc, radę, wskazówki

Szuka o podobnych danych delikwenta
Temida jest ślepa na rozsądek zamknięta
Komornik zabiera, wyrzuca, jest bezlitosny
Obraz komorników skompromitowany, żałosny

Obywatel sam ze swoją krzywdą zostaje i beczy
Niezadłużonemu Kowalskiemu zabrał dom i rzeczy
Koszmar niezadłużonego dopiero teraz się zaczyna
Bohater felietonu Falkowskiego nie wytrzymał

Pani komornik ma się dobrze, widok miły
Nie jej sprawa, jak ofiary dalej będą żyły
Ona wyrok sądu mocno trzyma w dłoni
Lecz chęć zysku zdrowy rozsądek przysłonił

Nie można być pewnym mieszkania, oszczędności
Nigdy nie wiesz, kiedy komornik u ciebie zagości
Komornik ofiarę bez mydła goli i strzyże
Wyselekcjonowany fikcyjny dłużnik rany liże.

                                                

środa, 10 kwietnia 2013

172. Z METRA CIĘTY

Prawda jest jedna; Macierewicza i jego kliki
On, Binienda, Nowaczyk, to zespół dziki
Prawda jest jak dogmat były trzy wybuchy
Lud smoleński na inne argumenty głuchy

Adolf z metra cięty, musi mieć wroga
Od wojny z Wałęsą zaczęła się jego droga
Zdarza się w polityce, sukces przynosi głupota
Teraz stwierdzamy: znany polityk, lecz idiota

Oceniając małego Adolfa bezrefleksyjnie, strzeże
Po wujku Wilhelmie mściwość ma w charakterze
Sekta smoleńska: winien Tusk i jego ludzie
Nie przyjmują innych argumentów, wierzą obłudzie

Przez kłamstwa, oszczerstwa … wygrać wybory
Raz już rządził dewiant, psychicznie chory
Osobnik z metra cięty posiada kompetencje
Demaskowałby układy i co dzień konferencje.

                                        

wtorek, 9 kwietnia 2013

171. WOJNA NA LEWICY

Na lewicy sytuacja napięta, jak u Kima
Każdy straszy i swojego się trzyma
Przed nimi same przeciwności, trudności
Jaruzelski z Wałęsą napięcie uprości?

Lewica systematycznie w dół się toczy
Miller z Kwaśniewskim nie patrzą w oczy
Były premier Oleksy też się buntuje
Decyzję Leszka Millera kontestuje

Na lewicy kłótnie i same dramaty
Gdzie przewodnia siła Narodu sprzed laty?
Czy polskiej lewicy koniec już bliski?
Z nerwowej atmosfery takie będą zyski

Lewicowcy szałem pretensji objęci
Czas już ich pożegnać: Cześć ich pamięci!
Każdy obrażony, nadąsany taki
Jedni i drudzy przypuszczają ataki.

                                     

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

170. KAIN ZABIŁ ABLA

Kain zabił Abla i jego żonę
Relacje między nimi strzeżone
Powód? Kain chciał zostać prezydentem
Jego ego było i jest niepojęte

Stanowisko prezydenta było magnesem
Lecz śmierć bliskich ludzi nonsensem
Kaina do zbrodni zmusił Belzebub
W pozbycie się bliźniaka on pomógł

Kain depcze prawdę swoimi kopytami
Zaznaczone miejsce zdobi kwiatami
Samotny, beznadziejny, wiatr nim miota
Kainie, jak mogłeś? Zbrodnicza robota!

Wysłał jedynego brata hen, po złote runo
Nie przewidział, że na zawsze odfrunął
Kadzidła, pochodnie, znicze składa w darze
Na kolana! Prosić o przebaczenie blade twarze!

Kain podniecał pretorian apetyty
Pałac – azyl bezpieczny, znakomity
Kain agresywny, jak ludożerca
Tego typu osobnicy są bez serca

Naszej Ojczyźnie Kaina diabli nadali
Opowiada dziwne mity, aby tylko drukowali
Tak się zaczęła wojna polska złowroga
Kain zabił Abla – nie wierzy w Boga

W amoku przy gnomów akompaniamencie
Z wyrzutami sumienia, łbem dziko trzęsie
Jak zwierz zaczepia, atakuje, jest obłąkany
Samotny, nie ma brata i bratowej kochanej.