sobota, 9 listopada 2013

281. Nowe zarządzenia

W gangu „Małego” nowe zarządzenia
Nie wolno się wypowiadać bez zezwolenia
Do I sekretarza musi kierować kroki
To partia dyktatorska nie z tej epoki

Występujący w mediach musi mieć nazwisko
Pochylić głowę przed wodzem, skłonić się nisko
W instrukcji zawarte wskazówki, co będą mówili
Jaki temat jest na topie w danej chwili

To nie rewolucyjne, nowe w pisie odkrycie
W prywatnej partii dyktatora takie jest życie
Zarządzenia wodza nie są sentymentalne
Muszą być jednoosobowe i funkcjonalne

Dyscyplina, jednowładztwo miarą postępu
Po dwóch nie może wchodzić do ustępu
Wódz zbawiciel nową Polskę wam przyrzeka
Gdy tylko wygra, jeżeli tego jeszcze doczeka

Wygra wybory, reguły uprości
Do pudła zamknie z opozycji gości
Dla służb specjalnych to tylko drobnostki
Opozycja będzie mieć gehennę i troski.

                           

piątek, 8 listopada 2013

280. Wawel dla wybitnych, nie dla miernot

Nie chcemy nieudaczników na Wawelu
Ta decyzja zbulwersowała Polaków wielu
To robota Dziwisza, jest teraz tego owoc
Od tego czasu kacze plemię uzyskało moc

Mityczne zasługi, mityczna sprawiedliwość
Zaśmieca Wawel ten beznadziejny gość
Dziwisz działał na specjalnych prawach
Tego nie reguluje państwowa ustawa

Krytykują decyzję nawet ludzie prości
Wśród hierarchów nie ma sprawiedliwości
Miernota na Wawelu to sprawiedliwość?
Decydowały pieniądze, oraz chciwość

Brat społeczeństwo perfidnie oszukuje
W Krakowie, jak u siebie w domu się czuje
Ma za sobą tłum wiernych marionetek
Zakłamanych, oszukanych parę setek

Nie zasłużył na Wawel, nic z tych rzeczy
Sprawiedliwość postępowaniu przeczy
Instytucja kościoła działa profesjonalnie?
Skąd!? Z prawicą integruje się idealnie.

                                   

środa, 6 listopada 2013

279. Walka o władzę

Mam świadomość, nie mam złud
Polityka brutalna, chora, jak wrzód
Nie będę walki o władzę wyliczać
Paradoksalnego, smutnego jej oblicza

W polityce panuje taki obyczaj
Każdy rządzić i przywileje by chciał
Bulwersuje mnie od dawna ta myśl
Wszystkie partie chcą rządzić dziś

Każdy polityk chce być ważny – tuz
Lecz nie te kwalifikacje, nie ten mózg
Walczy, nagrywa, o etyce zapomina
Podnieca prestiż media, limuzyna

Gdy przyjdzie rządzić rzednie mina
Okazuje się, rządzenie nie łatwa dziedzina
Do góry poszedł o szczebli aż pięć
Zauroczeni stanowiskiem synowa, zięć

Obecnie, jak sępy, do rządzenia się rwą
Z potknięć rządzących śmieją się i drwią
Nie zawsze mamy spokojne nerwy
Widzimy awantury o władzę bez przerwy.

                          

sobota, 2 listopada 2013

278. NIE BUDZIĆ WODZA

Ranek się budzi stolica jeszcze śpi
Na Żoliborzu pan Penis puka do drzwi
Szara mgła znika, unosi się do góry
Promienie padają na wodza mury

Ochrona, służba! Kto mnie budzi?!
Chcę od Tuska do ochrony więcej ludzi!
Wodzu! Ten osobnik całą noc tu spędził
Dlaczego nikt go stąd nie przepędził?!

Samotnie biegał w nocy tam i z powrotem
Nie kłam! Nie sam, bo z moim kotem
Sprawdzić, czy nie zamęczył mojego kota
Bo to kawał seksualnego huncwota

Ochrona! Jedziemy zbawiać świat
Na Podkarpacie! Tam jest moherowy kwiat
Proboszcz powiadomiony już do nas dzwonił
Ochrona! Starać się! Zostali mi tylko oni

Po raz kolejny jedziemy w te zakątki
Po przegranej zostaną nam tylko pamiątki
Moje wierne wioski, mohery kochane
Władzy nie przejmę, lecz z wami zostanę.