środa, 4 grudnia 2013

302. On pluje na Polskę

Prezydent Komorowski przez przypadek wybrany
Wódz nie będzie z nim rozmawiał, to z Odessy „pany”
Stryj Świątkowski przekręciłby się w trumnie
Komunista stalinowiec to brzmi dumnie

Jar dostał Belweder w testamencie od brata
Chce swoje odebrać, prócz tego nie widzi świata
Ten mściwy osobnik nie ma podobnego wzoru
Bez wstydu, ambicji, odpowiedzialności, honoru

Klęczy przed ołtarzem, w ręku trzyma różaniec
Bogu świeczkę, w drugiej ręce nóż i kaganiec
Oskarża premiera i prezydenta o propagandę
Powinni zdelegalizować całą pisowską bandę

Prezes, mistrz podjudzania, propagandy, kłamstwa
Stoi na czele czerwonego ujadającego chamstwa
Obiecuje miękkim głosem, w tym jest specem
Jest podłym, mściwym, nieuczciwym facetem

Wódz nienawidzi Komorowskiego, jako bliźniego
Mały, złośliwy gnom kocha tylko siebie samego
On prezydentem? Prawdę mówi z Kliczką zdjęcie
Na prezydenta taki niedorozwój, to przegięcie.

                                  

wtorek, 3 grudnia 2013

301. Nagroda dla Rońdy

Prof. Rońda za godne reprezentowanie AGH
W nagrodę od rektora pół roku urlopu ma
Profesor ma prawdziwego Polaka wnętrze
Za niego i za pozostałych ekspertów ręczę

Wykazał kompetencję, wiedzę, profesorski wdzięk
Przed tak wielką odpowiedzialnością nie zabił lęk
Za popularność wysoką cenę często się płaci
Być nawet chwilowym idiotą nieraz się opłaci

Rońda idiotyzmu, debilizmu przekroczył próg
Profesorskim stylem zrobił, co tylko mógł
Stał się sławny w mediach, w papierowej prasie
Awans społeczny w stosunkowo krótkim czasie

Gwiazda, zapraszany błyszczał w kamer blasku
Osiągnął życiowy sukces, nie wspominając o fiasku
Za osiągnięcia o zamachach należy się odpoczynek
Rektor, człowiek inteligentny, zrobił dobry uczynek

Krakowskim, starym, dobrym obyczajem
Za tak wybitne osiągnięcia, urlopy się dostaje
Teraz z poważnego pana profesora się drwi
W sekcie pisu szanują, szeroko otwierają drzwi.

                                   

poniedziałek, 2 grudnia 2013

300. Zmienia się, jak kameleon

Prezes Kaczyński odniósł sukces na Ukrainie
Przy Witaliju Kliczko wyglądał fajnie
Otworzył złotoustą gębę, lecz nie grzmiał
Prawdopodobnie ze strachu pełne gacie miał

Bardzo pozytywnie bojowo się prezentował
Dlaczego przy Kliczce nie stał a siedział?
Pisowcy z prezesem natężali swoje piersi
Bohaterowie dwóch narodów tam byli pierwsi

Nie ma, jak propagandowa przyjaźń, solidarność
My kłamstwa, podjudzania prezesa mamy dość
Jarosław odważny, bohaterski, jak brat
Na rząd koalicyjny spreparują skandalu bat

Prezes nadal z szansami na przyszłość
Prócz rządzenia wszystko w życiu mu wyszło
Z wyglądu prezes nie jest taki głupi
Teraz na polityce wschodniej się skupił

Jest bardzo zdeterminowany i w takim stanie
Że na czele protestów na Majdanie stanie
Pierwszy raz rządu nie skrytykował
Na Majdanie godnie się zachował

Eurosceptyk zmienia się, jak kameleon
Broni Unii Europejskiej, to przecież nie on!
Ten sam, który Unię traktuje cynicznie
Na Majdanie zachował się całkiem logicznie.

                                 

niedziela, 1 grudnia 2013

299. Jarosław rusza na Ukrainę

Prezes pisu pożyczył pancerny pociąg od tow. Kima
W naszym kraju takich pociągów jeszcze nie ma
Prezydent tysiąclecia z Gruzji pogonił Putina
Teraz na Ukrainę przyszła odpowiednia godzina

Nad wodzem czuwać będzie moherowe wojsko
Prezes kocha mohery wśród nich czuje się swojsko
Samolotem nie poleci, bo może pojawić się mgła
I znów o zamachu wiadomość w świat by szła

Prezes pisu, to ostatni osobnik tego gatunku
Kto zbawiłby Polskę?! Krzyczałyby mohery: ratunku!
Jarosław Wojownik nie może na to patrzeć w spokoju
Podobnie, jak jego nieżyjący brat rwie się do boju

Mohery i wielki wódz, to broń niszczycielska
Oni zatrzymają czołgi, stalowe ciężkie cielska
Ruszą na Ukrainę przetartym przez brata traktem
Z moherową pieśnią i wolskiego hymnu taktem.