poniedziałek, 13 października 2014

497. Alkohol wśród kleru

Pijaństwo wśród kleru to nie odkrycie
Oni też wpadają w nałóg takie życie
Alkohol samotnego rozweseli zamroczy
Widzi lepszy świat nim się zauroczy

Modlitwa za alkoholików nie chce przeczyć
Alkoholików przede wszystkim trzeba leczyć
Wokół Głodzia panowało ogólne milczenie
Zaproponować coś takiego obraza zdziwienie

Alkohol spożywany nadmiernie siłę ma
Powali chłopa i generałowi radę da
Gdy alkohol wejdzie w nasze progi
Człowiek nieszczęśliwy bezradny ubogi

Mityczna Lete dawała zapomnienie
Leczyła duszę zaspokajała pragnienie
W realnym świecie są zagrożenia
Na naszych oczach świat się zmienia

Alkohol narkotyki stały się potęgą
Wszelkie nakazy zakazy martwą księgą
Bez alkoholu mówimy człowiek prawy
Jeden lubi spokój inny alkohol i zabawy.

                     

sobota, 11 października 2014

496. Żelazna dyscyplina

Kaczyński i Putin dyktatorzy
Obydwaj na władzę chorzy
Strach niepokój przed nimi budzi
Do władzy nie dopuścić chorych ludzi

Jednoosobowa dyktatorska władza
Grupa wazeliniarzy doradza
Jeden i drugi propagandę uprawia
Awantury polityczne wojny wznawia

Prezes ledwo człapie jak stary koń
Odważył się wrogowi podał dłoń
W partii pisu żelazna dyscyplina
Konwenansów z wodzem nie ma

Nie są to prezesa wolne żarty
Prezes dyktator odkrył karty
Nie powtórzą się wyborcze straty
Dyktator ferował będzie tematy

Obecnie widzi wygranej przebłyski
Przegra połowie posłów spakuje walizki
Do mediów tylko według jego listy
Tak rządzi dyktator dowód rzeczywisty.

                         

piątek, 10 października 2014

495. Cyniczny drań

Hofman zwykłym osłem czy pulpetem
Kobietę premier atakuje z impetem
Co robi osioł? On nawet nie wie sam
Z penisem na wierzchu wśród dam

Jego guru na zgodę wyciągnął dłoń
Od takiej szczerości przyjaciół Boże broń
Hofman: to był tylko uknuty pisu plan
Tak interpretuje podanie ręki cham

Wojna polsko-polska będzie bez zmian
Zapewnia skompromitowany drań
Nie waha się, dla pisu obrażać jest zaletą
Walczyć wulgarnie z premier kobietą

Lepper nie był, jak mówią, wulgarny
Hofman upodabnia się do Krystyny-panny
Kto nie jest z nimi obrzucają błotem
Zawsze się coś przyklei wiedzą o tym

Fałszywej miłości pisu pieśń w eter płynie
Hofman z brutalności cynizmu słynie
Osioł dla nieomylnego zbawiciela pracuje
Przy rozdawaniu synekur awansuje.

                    

środa, 8 października 2014

494. Wodzu nie odchodź

Prezesie! Nie odchodź wiele masz spraw
Zbawicielu! Przed odejściem Polskę zbaw
Naprawić kraj zbawić możesz tylko Ty
Tylko Ty możesz rozproszyć jesienne mgły

Za wcześnie teraz na emeryturę iść
Zastanów się dobrze nawet dziś
Tak szybko mijają lata mija czas
Nieomylny wodzu nie zostawiaj nas

Chyba zmienisz zdanie dobrze Cię znam
Bez polityki kolesiów zostaniesz sam
Polska bez Ciebie zginie Ty o tym wiesz
Kraj staje się ubogi, gdy odchodzi „wieszcz”

Objawiałeś się w terenie w różnej postaci
Zawsze potrafiłeś dotrzeć do sióstr i braci
Czcigodne mohery po rękach Cię całowały
Ty wódz-Zbawiciel w pąsach byłeś cały

Pobożne moherowe staruszki kochają Cię stale
„Ojcze duchowny” nadziejo nie odchodź wcale
Wodzu! Ty jesteś lekarstwem na wszystko
Bez Ciebie spadniemy o dwa poziomy za nisko.