czwartek, 31 października 2013

277. W SPADKU CIEMNY, ZIMNY KĄT

Święto zmarłych, pomyślmy szczerze
Co człowiek z tego świata zabierze
Jednak nie możemy myśleć wstecz
W górze wisi sprawiedliwości miecz

Ja i ty pójdziemy daleko stąd
Dostając w spadku ciemny, zimny kąt
Nie uronisz nawet jednej łzy
Najwyżej zawyją wierne tobie psy

Odlecisz na obcy, daleki ląd
Nigdy już nie wrócisz stamtąd
Bliscy muszą po tobie posprzątać
Często twoje sprawy rozplątać

Całe życie, praca – czy poszły na marne
Czy wyrośnie rzucone przez ciebie ziarno
Czy twoja ciężka praca była bez celu
Nic nie zabierzesz ze sobą przyjacielu

Dzień listopadowy pełen uroku
Cmentarze zapełniają się co roku
Ponosimy porażki, nawet klęski
Nieuchronna śmierć – wymiar zwycięski.

                             

środa, 30 października 2013

276. ŻOLIBORSKA SZKAPA

Żoliborska stara, siwa szkapa
Nas Polaków chce mieć w łapach
Wychyla swoją posturę tłustą
Każe milczeć naszym ustom

Szczerząc swe spróchniałe zęby
Do rządzenia kłamco nie tędy!
Widzimy, jaki masz wodzu problem
Zamknij gęby swej hordzie skoblem

Niebywała sytuacja, kuriozum
Twoją chorobę uważają za rozum
Ty i te mierne, ale wierne dziadki
Ostatnia nadzieja u toruńskiego tatki

Zdążasz w dół równym krokiem
Coraz niżej z każdym rokiem
Twoje szaleństwo moherów urzekło
Chcą mieć w kraju dyktaturę i piekło

W Polakach widzą tylko wroga
Do nieszczęścia prowadzi ta droga
Nienawiści płynie szeroki strumień
Zdemoralizowana sekta bez sumień.

                            

poniedziałek, 28 października 2013

275. OSTATNIE DANIE

Przez miasteczka, wioski jedzie blagierek
Spotyka na drodze moherów szereg
Mohery klaszczą w ręce, skaczą do góry
Zapraszają blagierka na rosół z kury

Blagierek wysiada, całuje moherowe ręce
Zbaw Polskę! Nie możemy żyć w tej męce
Blagierek: jeśli chodzi o moją karierę
Zbawię Polskę, jeżeli zostanę premierem

Wrogów moich do diabła wyślę
Z doradcami tylko o tym myślę
Miałem swoich prapraojców prawych
Oni zbawiali i ja zbawię, nie ma sprawy

Przysięgam na stryja Wilhelma, że to zrobię
Blagierek zwrócił się do stojących kobiet:
Mój zamordyzm jeszcze nie zgasł
Spróbuję wygrać jeszcze jeden raz

Dotychczas wygrywało PO ze znaczonych kart
Teraz nas wspomoże przyjaciel dobry – czart
Krzątające się mohery podają ostatnie danie:
Skrzydełka, nóżki kacze – blagierek dostanie.

                              

niedziela, 27 października 2013

274. BŁAZEN

Po czym poznać błazna? Że błaznuje
W swojej roli pewnie się czuje
Błazen często nawet robi karierę
Dyżurny błazen chce być premierem

Nasz błazen w polityce zasiedziały
Małe ślepia w trumnach szansę widziały
Do trumien zaczął się zbliżać, lgnąć
Organizuje widowiska, trudno go zdjąć

Rodziny ofiar na farsę się nie zgodziły
Na hieny cmentarne nie mają już siły
Cmentarne hieny na władzę mają sposób
Czego się oczekiwać od perwersyjnych osób?!

Normalnych rodzin smoleńskich żal
Że innowiercy sekty robią sobie żart
Mały błazen od trzech lat tę walkę podjął
Aby przy pomocy trumien władzę objąć

A że rodziny przy tym krzywdzi, rani
Prawicowa banda legitymizuje tych drani
Wybitni eksperci publikują sensację
Samolot powinien ścinać brzozy i akacje.